Mam na imię Łukasz i wszystko wskazuje na to, że jestem autorem tego bloga. Znajomi mówią na mnie "Rowerowy Adam Słodowy", więc możesz sam się domyślić, o czym w główniej mierze tutaj piszę ;) Nie trać więc czasu i zabierz się za lekturę bloga!
Pozdrawiam!

U nas dostaniesz pompy ciepła w najlepszych cenach Specjaliści - pompy ciepła - ogrzewanie Sprawdź najlepsze noclegi Krynica Morska - 100% satysfakcji.

Dobry ciuch, to nie wszystko!

Wspominałem Wam ostatnio, że wszedłem w posiadanie fajnej polówki, która idealnie nadaje się na rowerowe wycieczki. Wydawać by się mogło, że skoro mam już dobry rower i odpowiednie ciuchy, to nic więcej mi do szczęścia nie jest potrzebne. Otóż nie! Choćbym nie wiem jak dobre gatunkowo ciuchy miał na sobie, przy wzmożonym wysiłku, jakim niewątpliwie jest penetrowanie rowerem leśnych bezdroży, ciało zawsze będzie się pocić. W ten sposób organizm radzi sobie z odprowadzaniem nadmiaru ciepła z organizmu i nie ma w tym nic wstydliwego. No chyba, że ktoś po takim wysiłku się nie myje i zaczyna od niego zalatywać zapachem starego potu…

myDIY - zrób to sam. Zobacz, jak zrobić coś z niczego.

Podczas jazdy rowerem na naszej skórze dzieją się rzeczy, o których nawet filozofom się nie śniło ;) Wbrew pozorom, sam pot nie jest wcale największym problemem. Razem z potem ze skóry wydziela się również łój, jak i sama łuszcząca się skóra. Do tego wszystkiego przykleja się kurz wydobywający się spod kół. Wszystkie te składniki tworzą w połączeniu prawdziwą broń biologiczną zawierającą całe masy kultur bakterii, która osadza się na skórze zapychając wszystkie pory – a od tego jest już niewielka droga do brzydkiego zapachu, jak również poważnych chorób skórnych.

Podstawą pielęgnacji jest oczywiście mydło i ciepła woda. Jest to takie niezbędne minimum, które pozwoli doprowadzić naszą skórę do względnej czystości. Piszę „względnej”, ponieważ mydło może jedynie umyć nasze ciało, ale nie jest już w stanie oczyścić wszystkich por z nagromadzonego się w nich syfu. Tutaj potrzeba cięższej artylerii :D

Bardzo dobrą bronią w walce z brudem znajdującym się na skórze są żele z peelingiem. Kilka dni temu dotarła do mnie paczuszka zasponsorowana przez firmę L’Oreal, w której to dostałem właśnie taki żel, oraz chłodzący balsam po goleniu. Jak działa taki żel? Bardzo prosto! Podczas mycia zawarte w nim Mikrokuleczki Soft-Scrub głęboko oczyszczają skórę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń. Oczyszczane są również pory, oraz ścierana jest wierzchnia, łuszcząca się warstwa skóry. Przy okazji Mikrokuleczki zawarte w peelingu delikatnie masują skórę dając efekt przyjemnej świeżości (naprawdę przyjemne uczucie po intensywnym wysiłku:)

Z balsamem po goleniu to już w ogóle inna bajka :D Sam osobiście nigdy nie używałem czegoś takiego, jak „balsam po goleniu”, dlatego nie mam porównania z podobnymi specyfikami innych producentów. Powiedzieć mogę tylko jedno – nie ma nic przyjemniejszego, niż przejażdżka rowerem zaraz po ogoleniu się i posmarowania tym balsamem. Efekt jest ciężki do pisania. Niby z nieba całe ciało ogrzewają ciepłe promienie słońca, a na twarzy czuję przyjemny chłód porównywalny z bryzą morską. Czad! Po prostu czad!

Mam nadzieję, że ten krótki post uświadomi choć kilku osobom, jak ważna jest pielęgnacja skóry (szczególnie po wysiłku). A tymczasem żegnam Was, czyściochy :D Pamiętajcie, że stan zdrowia i wygląd skóry jest obrazem ogólnego stanu organizmu!

Tagi: ,

Dodano: 16 maja 2010, godz. 09:54
Komentarze: 7

  1. matipl pisze:

    Hmmm, Wiecek.biz to już wyłącznie reklamy?

    • Nie tylko, drogi Kolego, nie tylko ;) Ale pomyśl sobie, że reklama jest też z korzyścią dla
      czytelników, bo to właśnie dzięki sponsorom mogę organizować dla Was konkursy :)

      • matipl pisze:

        Ja odnoszę wrażenie, że ost. tylko wpisy sponsorowane. Rozumiem, zrobiła się mniejsza częstotliwość itp ale bez przesady…Chociaż 1 zwykły wpis bym prosił pomiędzy.
        Nie wszystkich interesują konkursy,

      • Wiem, wiem :) Niestety temat fotografii coraz bardziej się ode mnie oddala. Coś czuję, że
        porzucę całkiem temat fotografii (z którą nie mam już kontaktu) i znowu zacznę tutaj pisać
        o wszystkim, co mnie po prostu interesuje (tak, jak jeden z ostatnich postów dot. mojego
        nowego roweru:)

  2. Maja24 pisze:

    A mi posty sponsorowane nie przeszkadzaja :) Przynajmniej pojawiaja sie na blogu fajne
    konkursy, czego wczesniej raczej nie bylo :):)

    No i Lukasz – mam nadzieje, ze pojdziesz za ciosem i rozruszasz tego bloga pelna para :):)

  3. Agressiva pisze:

    Spodziewałam się wszystkiego po wstępie do wpisu ale nie mikrokuleczek xD

Dodaj komentarz




Autor: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License; Wordpress Commentify
  • RSS
  • Facebook
  • YouTube