Dzisiaj będzie krótko, a zarazem treściwie. Ot jedna, zwykła anegdotka dotycząca zarówno mnie, jak i kilkoro z Was ;)
Pamiętacie, jak chwaliłem się zakupem nowego sprzętu foto? Pisaliście do tej notki komentarze typu:
- „Ja tam w temacie fotografii jestem „lajkonik”, ale jestem pewien, że pojawią się tu niedługo zajetenteges fotki”
- „Teraz czekamy na foty z piekła rodem ; PP”
- „No i nareszcie doczekam się ciekawych fotek”
Osobiście też usłyszałem sporo takich tekstów ;)
Do czego zmierzam? Zapraszam do przeczytania krótkiej anegdotki:
W jednej ze słynnych francuskich restauracji pracował wyśmienity mistrz kuchni. Pewnego dnia ów kucharz dowiedział się, że jego restaurację ma odwiedzić światowej sławy fotograf, którego był wielkim wielbicielem. Pracował więc cały dzień, by przygotować dla niego jak najpyszniejsze danie. Gdy tylko fotograf przyszedł, kucharz przyniósł mu swoją specjalność i powiedział:
„Jest Pan wspaniałym fotografem, który robi naprawdę rewelacyjne i jedyne w swoim rodzaju zdjęcia. Uwielbiam Pańskie prace, i muszę nawet przyznać, że kilka z nich wisi u mnie w domu na ścianach. Naprawdę jestem pełny podziwu. Musi Pan mieć bardzo drogi aparat.”
Fotograf nic nie odpowiedział. Zjadł spokojnie podane danie, popił winem, wytarł usta, a następnie spokojnym głosem powiedział do kucharza:
„Naprawdę pyszny obiad. Już dawno nie jadłem tak dobrego dania. Zapewne musi Pan mieć bardzo drogie garnki…”
Łapiecie już o co chodzi? ;) Normalnie jak bym miał z 5 lat mniej, to bym tupnął na Was nogą i się nafochał ;) I zapewniam Was – taki marny fotograf jak ja, nawet sprzętem za 6000zł nie umie zrobić dobrej fotki ;/
Tagi: anegdotka, fotografia, ja
Dodano: 2 maja 2007, godz. 23:18
Komentarze: 15



nie no.. ja w Ciebie wierze. serio.
ćwiczenie czyni mistrza, powodzenia :P
heh mowiles nam juz ta anegdotkę :) Ja uważam, że naprawdę masz talent :) zdjęcia wychodzą świetnie niezależnie od aparatu jakim się posługujesz :) tak jak napisała Ewcia trening czyni mistrza z czasem dojdziesz do takiej wprawy, że każde zdjęcie będzie rewelacyjne :)
Pozdrawiam
No nie liczy się sprzęt tylko umiejętności ;) Ale lepszy sprzęt pozwala łatwiej zrobić pewne zdjęcia :) Ale ogólnie umiejętności i pomysł są najważniejsze ;) Z czasem to samo przychodzi tylko trzeba strzelać dużo fotek ;) Ja strzeliłem już dosyć dużo bo około 60.000 zdjęc ale mistrzem nie jestem i pewnie po kolejnych 60.000 zdjęc nie będe ale jestem lepsz teraz nieżeli rok temu ;) Powoli trzeba robić swoje i się nie zniechęcać ;) Czasami jest lepiej czasami gorzej jak w życiu ;)
Fakt, McGyver zrobi zdjęcie mając szkiełko i blaszkę. ;)
a Norris nie mając nic … buhahaha
Stary, takim aparatem nie da się niezrobić dobrych fotek ;) Dodaj do tego doświadczenie i już arcydzieła wychodzą ;)
Wilqu, doskonale Cie rozumiem. Jak słyszę tekst „ładne zdjęcia robi ten twój aparat” to można się tylko przewrócić :P
@Tomku – o perspektywie wiem ;) I o myśleniu nad kadrem też. Brakuje tylko i wyłącznie doświadczenia. No ale to przyjdzie z czasem.
A co do gazet. Jak na razie mam jeden numer jednej gazety, która mnie zaciekawiła swoją formą. Po wypłacie idę kupić jeszcze jeden numer. Jak on będzie równie ciekawy, to zamawiam prenumeratę.
no ja kupuję FOTO-WIDEO i jestem zadowolony z tego magazynu ;)
@Tomku – no mi dokładnie ta sama gazeta przypadła do gustu ;)
Wszystkie inne, jakie przeglądałem, to albo są pisane nieciekawym językiem, albo są w nich same testy i rankingi. A w FVD są świetne artykuły wraz z przykładowymi zdjęciami i ich EXIF ;)
Fotoholic – a w jakim czasie nastukałeś niby te 60k zdjęć?:)
pytanie bonusowe: ile z nich wartych było pokazania? bo chyba lepiej w plenerze zrobić kilkanaście zdjęć ale przemyślanych niż włączyć continousa i jechać z nastawieniem „któreś na pewno wyjdzie, wszak mam 4GB kartę…”
już nie mówiąc o tym, że jeśli masz pomysł na fotkę, masz od razu pomysł na obróbkę tej fotki, więc to nie jest tylko czas zrobienia zdjęcia ale jeszcze obróbka – wiec 60k to sorry, ale chyba przesadziłeś:)
fantastyczna ta anegnota, dużo w tym racji… trzeba myśleć i mieć pomysł, to chyba podstawa, ale szczerze mówiąc dużo skorzystałam/skorzystam z Twoich podpowiedzi w kwestii fotografowania… dzięki:)
Jak się robi zdjęcia to myśli się tak jak, no tak jak my:) że rzecz w talencie a nie w sprzęcie, a ktoś mi powiedział „ale pojechali kucharzowi”… Oczywiście po tych słowach mnie zamurowało :D
hmm Twoje fotografie powalają mnie na kolana, oczyma wyobraźni widzę wizje ogarniające mnie w ciemności, tylko one pozwalają mi na codzienne życie … i ciężar wagi z otaczającą mnie rzeczywistością. Mistrzu błagam Małgorzata prosiła mnie o Twoją pomoc …
Znam to…. Na wycieczce szkolnej biegałam z moją pseudolustrzanką i robiłam zdjęcia, a tu mój kolega podszedł i mówi: „Pokaż, jakie ten aparat robi zdjęcia”. Później przez tydzień bał się do mnie pochodzić ^^