Namiot bezcieniowy, który ostatnio zbudowałem, nie dawał mi zadowalających efektów. Zdjęcia wychodziły z szarym (dosłownie szarym) tłem zamiast białego, a pod fotografowanym obiektem tworzyły się dosyć mocne cienie. Zapadła więc decyzja, żeby przerobić namiot bezcieniowy na stół bezcieniowy z komorą miękkiego światła :) Jaka jest między nimi różnica? Wspominałem o tym w poprzednim poście. Podstawowa różnica polega na tym, że w stole bezcieniowym za „podłogę” robi podświetlona od spodu mleczna płyta pleksi.
W tej chwili moje dzieło prezentuje się następująco:


Całość oświetlają halogeny o łącznej mocy 1,6kW (500W po obu bokach i od góry, oraz 100W od dołu). Powiem Wam, że taka moc pozwala spokojnie pracować przy otwartych drzwiach balkonowych, gdy za oknem temperatura sięga -10*C :) Aż się boję myśleć, co się będzie działo latem…
A oto efekty, jakie udało mi się na szybkiego uzyskać przy fotografowaniu mojego antywstrząsowego uchwytu mikrofonowego:



Ogólnie rzecz ujmując, jest lepiej. Nie jest to jednak to, co bym chciał osiągnąć. Najbardziej przeszkadza mi w tej chwili to odbicie, które powstaje pod fotografowanym obiektem. Masz może jakiś pomysł, jak się tego odbicia pozbyć?
Tagi: fotografia, homemade, HowTo, namiot, stół bezcieniowy, światło
Dodano: 10 grudnia 2010, godz. 11:33
Komentarze: 20



A próbowałeś zmatowić pleksi?
Eee… nie. I boję się tego robić, bo jednak trochę ona kosztowała, a to by był zabieg
nieodwracalny :)
Jeśli faktycznie nie chcesz naruszać integralności pleksi, nie próbowałeś zmatowić tego papierem? Kup w sklepie plastycznym arkusz A3 jakiegoś naprawdę białego i cienkiego papieru.
A tak z ciekawości, zamień na chwilę lokalizację jednej 500W z 100W. Może odbicie wynika ze złego doboru proporcji mocy świateł?
Dlaczego nie kupić czegoś takiego? I zimniejsze i żre mniej prądu… :)
http://fotozakupy.pl/wyposazenie-studia/F&V,86k,144p
Te halogeny na pewno będę wymieniał :) Mam je tylko tymczasowo, bo potrzebowałem na
gwałt zrobić trochę zdjęć, a nie chciałem za bardzo szastać kasą. Docelowo planuję
zainwestować w lampy błyskowe z regulacją siły błysku.
Jak dla mnie nadal tło nie jest białe :/ Albo pleksi nawala, albo podświetlenie za słabe.
Ja nadal na liście zakupowej mam odpowiedni zestaw do domowego studia, ale w obecnej lokalizacji brak miejsca.
To odbicie, to bardzo fajny efekt, aż żal się go pozbywać. :)
Z mojego doświadczenia wynika, że kompakty lepiej się nadają do tego rodzaju focenia a fociłem tak masowo. Aparatami Canon G5 a nawet A620 osiągałem bezproblemowo efekt całkowicie białego tła przy nieprzepalonym fotografowanym przedmiocie. Z lustrzankami Canona i Nikona zawsze miałem większy kłopot by to osiągnąć. Próbowałem też Minoltami A1 i A2 sterowanymi on-line z komputera i mimo takich ficzerów zwyciężył… A620. Z prostego powodu – foty były doskonałe a aparat miał kartę SD wsuwaną z boku co umożliwiało jej wymianę bez zdejmowania aparatu ze statywu.
Po pierwsze primo – nie licz, że łatwo uzyskasz efekt, o który ci chodzi bez choćby minimum obróbki w programie graficznym.
Po drugie primo – jeśli chcesz pozbyć się cienia i odbicia, tło (podstawa) musi być dokładnie przepalone – więc raczej potrzebujesz więcej mocy w dolnej lampie.
Po trzecie primo (ultimo) – rozważ opcję podwieszenia przedmiotu, żeby nie leżał bezpośrednio na stole – konieczne będzie potem wycięcie nitki w PS ale to już tylko chwila zabawy w porównaniu z wycinaniem całego przedmiotu.
Najprostrzym i najszybszym sposobem pozbycia się niechcianego odbicia jest zastosowanie filtra polaryzacyjnego, który właśnie w tym celu został zbudowany :)
Racja Filu, ale zauważ że Łukasz leciał po kosztach ;) A dobry polar to dobry koszt ;)
Dokładnie. Ja już tak mam, że albo robię coś sam, albo kupuję coś porządnego.
Nienawidzę kupować budżetowych rozwiązań, więc jak już, to bym kupił polar firmy Hoya z
czarnej serii, a to już wydatek rzędu 300zł. Ale to akurat problemem nie jest, bo te trzy
stówki by się zorganizowało. Problemem jest to, że mam ważniejsze zachcianki, na które
mógłbym przeznaczyć te 300zł :D Ot chociażby chcę sobie wymienić mikrofon, bo ten
Shure, którego mam, bardzo zbiera wszelkie potarcia palcami po obudowie ;)
Po prostu zakładałem, że w dzisiejszych czasach każdy fotoamator ma polara :)
Z innych tańszych sposobów… może papier śniadaniowy? Ma odpowiednią przejrzystość, a faktura sprawi, że odbicia się nie pojawią.
No ba – polar to podstawa :) Miałem kiedyś polar i na pewno jeszcze będę go miał. Miałem
po prostu okres znudzenia i zastoju fotograficznego i w impulsie głupoty pozbyłem się
całego sprzętu. Teraz od nowa wszystko kompletuję i przyjdzie taki dzień, w którym
zamówię nowego polara :)
A papier śniadaniowy muszę przetestować…
Słyszałeś kiedyś o kalce technicznej? Jest ze 4-ry razy większa od pap-śniad.
Pozdro.
[...] to rzecz, bo po rozłożeniu ma aż 20x80cm! Nawet w naszym wielkim namiocie bezcieniowym nie dało się w całości sfotografować [...]
[...] ale raczej o prostszych urządzeniach, jak chociażby rowerowa lampka wbudowana w kuferek, czy stół bezcieniowy z komorą miękkiego światła, który opisywałem na swoim drugim [...]
[...] na robieniu dokumentacji fotograficznej, bo listwę robiłem w piwnicy, a studio fotograficzne z namiotem bezcieniowym mam na pierwszym piętrze (a zdjęć zrobiłem ponad [...]
Może temat trochę juz stary, ale zastosuj na dole po prostu cienkie płótno – przejrzystość odpowiednia, a odbicia ci wyeliminuje w 100%.
a jesli chodzi o brak prawdziwej bieli to zadam takie kretynskie pytanie, czy kombinowales z ustawieniami balansu bieli? przy tak przygotowanym srodowisku automat czy predefiniowane ustawienia typu sztuczne swiatlo moga sobie slabo radzic… co lepsze lustrzanki czy chyba nawet bardziej wypasione malpki potrafia ustawic balans bieli ze wzoru (tzn. robisz zdjecie bialej karki albo wzorcowej karty szarosci 13 czy 16%, ile to tam bylo nie pamietam i potem na podstawie tego zdjecia aparat ustawia balans) lub z ustawienia recznego – podaje sie w kelvinach temperature barwowa swiatla (pewnie tutaj, jesli mieszasz rozne rodzaje zrodel swiatla i jeszcze nie wiadomo czym je rozpraszasz lepiej byloby eksperymentowac, przez zrobienie serii zdjec z roznymi ustawieniami)…