Blog ten był już blogiem fotograficznym, IT, muzycznym, rowerowym i technicznym.
Nie chcę go dalej na siłę szufladkować, dlatego od dziś będzie on po prostu blogiem o tym, co mam do powiedzenia...
Pozdrawiam!

PwMumble
Co Ty wiesz o majsterkowaniu?
biżuteria erotyczna
  • Biżuteria erotyczna gt. Wszystkie marki + wszystkie sklepy.
  • swiatrozkoszy.com.pl

    Złudne megapiksele

    Zdecydowana większość ludzi przy zakupie aparatu kieruje się tym, ile dany aparat ma megapikseli. Już od samego początku aparatów cyfrowych firmy potraktowały megapiksele, jako swojego rodzaju kartę przetargową w wyścigu po klienta, wprowadzając tym samym wszystkich w błąd.

    Może zacznę od tego, czym są te całe megapiksele, które każdy by chciał mieć w swoim aparacie w jak największej ilości. Otóż liczba megapikseli w aparacie mówi nam tylko i wyłącznie o tym, w jakiej maksymalnie rozdzielczości aparat może zapisywać zdjęcia.

    Może pokażę to na przykładzie. Poniżej przedstawiam 2 identyczne fotografie. Pierwsza z nich została wykonana w rozdzielczości 0,03Mpix (rozdzielczość 200px/150px), a druga 0,12Mpix (400px/300px).

    Zdjęcie 0,03Mpix Zdjęcie 0,12Mpix

    Jak widać, oba zdjęcia są tak samo dobre jakościowo, a różnią się jedynie rozmiarem. Ilość megapikseli była istotna w pierwszych aparatach cyfrowych, gdzie były to naprawdę bardzo małe rozdzielczości. Mało który aparat potrafił zrobić na tyle duże zdjęcie, żeby można było wywołać z niego fotografię o rozmiarach 13x9cm. Ale po przekroczeniu magicznej granicy 1Mpix, parametr ten radykalnie stracił na ważności.

    Dla 90% ludzi spokojnie wystarczy aparat mający 4Mpix. Zdjęcie zrobione w tej rozdzielczości można wywołać u fotografa w rozmiarze kartki A4. Nie wierzę, żeby ktoś na codzień wywoływał większe zdjęcia. Dla przykładu – mój aparat ma 12Mpix, ale ja i tak wszystkie zdjęcia robię maksymalnie w 2Mpix, i wywołuję z nich fotografie w rozmiarze pocztówkowym (15x10cm) w wyśmienitej jakości.

    Na co więc zwracać uwagę przy zakupie aparatu cyfrowego?

    1. megapiksele – jeżeli nie odczuwamy potrzeby wywoływania zdjęć wielkości plakatu 4 metry na 3 metry, to spokojnie wystarczą nam 2, góra 3Mpix
    2. matryca – matryca jest jednym z elementów aparatu, który ma znaczący wpływ na jakość zdjęcia. Kiepskie matryce montowane w aparatach z niższej półki fundują nam olbrzymie szumy przy kiepskim świetle. Kiedyś miałem aparat firmy Yakumo, który pozwalał na zapis zdjęcia w rozdzielczości 6Mpix. Tylko co z tego, skoro matrycę miał tak kiepską, że ładne zdjęcia wychodziły tylko i wyłącznie przy fotografowaniu na dworze przy słonecznej pogodzie? Przy robieniu zdjęć wieczorną porą w pomieszczeniach, szumy były tak olbrzymie, że uniemożliwiały rozpoznania osób, które na danym zdjęciu się znajdowały.
    3. obiektyw – zaraz obok matrycy, obiektyw jest drugim elementem mającym kluczowy wpływ na jakość zdjęcia. To od obiektywu zależy, czy zdjęcia będą ostre, czy wszystkie kolory będą prawidłowo odwzorowane, i czy czasem nie powstanie abberacja chromatyczna. Warto przed zakupem aparatu poprosić sprzedawcę o przygaszenie świateł w sklepie, i zrobić upatrzonym aparatem kilka zdjęć testowych.
    4. zoom – nigdy, ale to przenigdy nie dajcie się kusić na wielki zoom cyfrowy. Ważny jest tylko i wyłącznie zoom optyczny! Zoom cyfrowy nie różni się kompletnie niczym od powiększania zdjęcia na kompie w jakimkolwiek programem graficznym. Nawet jak by aparat miał zoom cyfrowy 20x, to identyczny efekt będzie można uzyskać na kompie ustawiając wielkość zdjęcia na 2000%. Jak się łatwo domyślić, nic dobrego z tego nie wyjdzie.
    5. firma – zdecydowanie odradzam pakowania się w jakieś mało znane firmy, typu Yakumo, Serkari, czy inne tym podobne. Tutaj warto wydać kilka złotych więcej na aparat Nikona, Fuji, czy Canona, i nie żałować zakupu.
    6. przesłona i migawka – jeżeli chcemy zajmować się fotografią troszkę bardziej profesjonalnie, warto znaleźć taki aparat, który będzie oferował dużą rozpiętość ustawień przesłony i czasu migawki.
    7. warto też zwrócić uwagę, czy aparat ma tak zwaną gorącą stopkę – czyli gniazdo na dodatkową lampę błyskową. Jak już pisałem w notce Jedna lampa, a tyle możliwości, zewnętrzna lampa może w bardzo dużym stopniu poprawić oświetlenie fotografowanych obiektów. Spore znaczenie dla komfortu pracy ma też szybkość uruchamiania, działania i ładowania lampy błyskowej, oraz oglądania już zrobionych zdjęć. Dużym plusem byłaby także możliwość ustawiania różnych ustawień balansu bieli – a najlepiej, jak by można było wprowadzać własne, dodatkowe ustawienia. Przydatna może okazać się funkcja robienia zdjęć seryjnych, oraz Auto bracketing.
    8. tryby pracy – bardzo dobrze by było, gdyby aparat nie był całkowitym automatem, tylko żeby pozwalał na manualne ustawienia (M), i takie tryby jak P (tryb półautomatyczny), S (preselekcja czasu) i A (preselekcja przesłony).

    Przed zakupem aparatu warto też poczytać recenzje innych użytkowników, którzy mieli już okazję wypróbować dany model. Spory zbiór recenzji wraz z ocenami znajdziecie w serwisie http://recenzje.net.pl/.

    Cały ten tekst został napisany pod wpływem załamania po usłyszeniu takiego oto zdania z ust mojego znajomego: „A ja sobie kupiłem telefon komórkowy z aparatem 8,1Mpix i nie wiem po co ludzie kupują aparaty fotograficzne za kilkaset złotych, skoro w telefonach są dużo lepsze.”. Podsumuję to jednym słowem: heh ;)

    UAKTUALNIENIE: Dla podparcia mojej teorii spisku dowodami, zrobiłem 2 zdjęcia porównawcze z mojego balkonu (w nocy). Pierwsze zostało wykonane moim Fuji FinePix S7000, a drugie Yakumo Mega-Image 47sx. Oba zdjęcia zostały wykonane w trybach automatycznych, w wielkości 2MPix (tutaj trochę oba zmniejszyłem).

    FinePix S7000 - zdjęcie w nocy

    Yakumo - zdjęcie w nocy

    Czy to wymaga jeszcze jakiegokolwiek komentarza?

    Jako ciekawostkę pokażę jeszcze jedną fotkę z Fuji FinePix S7000, zrobiona w trybie manualnym z czasem migawki 5sec:

    FinePix S7000 - zdjęcie w nocy z czasem 5sec

    Jutro postaram się zrobić więcej zdjęć porównawczych tych dwóch aparatów.

    Tagi: , ,

    Dodano: 8 stycznia 2007, godz. 19:51
    Komentarze: 32

    • Ewcia

      muszę to mamusi pokazać :P i nie dlatego że to moja pościel :P

    • http://efemerydy.inspektorsowa.info IS

      są ludzie co mówią, że mają aparat z komórką. :) komentarz: heh ;)

    • http://krakufel.org koza

      odłożę złotówki i wreszcie kupię cyfrową lustrzanką, a analogową odłożę. będzie to dla mnie inwestycja, jak na moje zapotrzebowanie (znikome), ale co Canon to Canon. jest z czego strzelać.

      • szatan

        a Canon to jakies cudo???

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      @koza – co racja, to racja :) Ja się na chwilę obecną męczę z hybrydą Fuji FinePix S7000, ale marzy mi się lustrzanka Nikon D80. No ale ten Nikonik będzie musiał poczekać jeszcze przynajmniej z rok ;)

    • http://tomasz.topa.pl Tomasz Topa

      Hm… i mówisz, że przy 2Mpix wywołujesz fotki 15×10? Warto przy tym zaznaczyć, żeby był to aparat względnie dobrej jakości, bo pamiętam, że mój staruszek wyciągał dobrą jakość do max 13×9…

      BTW: Popraw jednostki w tekście: „rozmiarze pocztówkowym (15×10px)

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      @Alpha – poprawione :) A fotki rozmiaru pocztówkowego to nawet z 1Mpix wywoływałem i było znośnie (tzn zadowalające).

      @Udziuolo – tak tak – to jest plus :) Ale przyznaj, że jak byś miał do wyboru aparat Canona 4Mpix za 600zł i aparat Yakumo 20Mpix za tą samą cenę, to byś wybrał Canona :) A 90% osób nie znających się wybrałoby Yakumo, bo na pudełku ma napisane czcionką 80px „Matryca 20Mpix!” ;)

    • http://gdziekolwiek.bloog.pl Taiffun

      Dobrze wiedzieć, bardzo dobrze wiedzieć! :D

    • Jerzyk

      A co powiesz na to? Matryca dalej pozostaje do chrzanu, ale optyka wydaje się być lepsza niż w niejednej taniej syfrówce kupionej w tesco ;)

      • Mati

        hehe!! dobre :)))

    • Jerzyk

      oszukujesz :P

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      Mam świadków :D

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      Dodałem kilka fotek porównawczych dobrego aparatu z tanim kompaktem ;)

    • Wowo

      „Dla przykładu – mój aparat ma 12Mpix, ale ja i tak wszystkie zdjęcia robię maksymalnie w 2Mpix….”
      Aparat Fuji FinePix S7000 ma rozdzielczość 6,3Mpix, 12Mpix to rozdzielczość interpolowana.
      Pozdrawiam

      • Mati

        nie interpolowana tylko obraz surowy RAW

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      Wiem wiem :) To było tylko tak dla przykładu :)

    • mcza4

      Rozdzielczość interpolowana to jest taka rozdzielczość na którą przy kupnie aparatu nie ma po co zwracać uwagi. Zwracamy uwage tylko na rozdzielczoś optyczną. Interpolowana rozdzielczość to tak jakby my zjęcie np 6mpx powiększyli do 12 mpx na komputerze. Zwiększy się tylko rozmiar zdjęcia ale poprawy jakości nie ma żadnej. Ja mam panasonic lumix 7 mpx i robie zdjęcia z 7 mpx. Ktoś powie po co? a po to żeby sobie powiększyć na kompie to co chcę lepiej zobaczyc. Jeśli bym robił z rozdzielczością 2 mpx to już nie ma po co na komputerze powiększać bo tylko rozmazy by było widać. Pozdrawiam :-D

      • Mati

        nie rozmazy tylko kwadraty..pozatym poczytaj o surowym obrazie RAW, to nie ma nic wspolnego z interpolacja.
        a z tym powiekszaniem masz racje, bo zawsze mozna wyciac co sie chce, a przy malej rozdzielczosci nie ma z czego wycinac.

    • http://www.stefanski.jpg.pl UkrytyPodNickiem

      witaj!dzieki bracie za pare wskazówek.wlasnie nabywam nowy sprzet i nigdy za malo porad.

    • Janusz-ZG

      zacytuje bzdure” Nawet jak by aparat miał zoom cyfrowy 20x, to identyczny efekt będzie można uzyskać na kompie ustawiając wielkość zdjęcia na 2000%-BZDURA TOTALNA-aparat wycina wielkosc a nie powieksza czyli jak bys otworzyl zdjecie na 100% i wycio sam srodek to jestzoom cyfrowy -tak tak panie kolego-trzeba poprawic ten artykol.
      Pozdrawiam serdecznie Janusz

      • Mati

        masz racje Janusz! tez mi sie to rzucilo w oczy

    • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

      @Janusz-ZG: nie zrozumiałeś. Porównując do powiększania zdjęcia na kompie miałem na myśli utratę jakości, a nie same rozmiary zdjęcia.

    • tomasz

      Zgadzam sie z autorem tekstu, dochodzi do prawie identycznych wniosków jak ja. Fotografuję od lat a ile miałem aparatów to mało by było miejsca wyliczać ale itak robię obecnie na kilku według mnie udanych: Pentax k100, canon ixus 75, no i oczywiście na analogach bo jakość z nich według mnie nie odstaje od cyfr jedynie łatwijsza dalsza obróbka. Spytacie sie po co robić na manualach, już wyjaśnię: miałem chyba wszystkie analogi typu AF lustra a i tak powróciłęm do canona AV1 ze starymi lustrami. Co mnie do tego zmusiło, po pierwsze jakość na zwykłych kliszach iso200 dla mnie daje fajniejszą jakość fotek a i tak 98% fotek oglądam na papierze, oglądanie fotek na kompie czy TV to dla mnie zmora z ustawianiem odpowiedniej rozdzielczości na LCD i to ciągłe szuaknie odpowiedniej płyty….itd..
      Wkurza mnie również to że muszę nosić pełno ze sobą ładowarek, akumulatorków itd.. W analogu szczególnie bez AF czuję sie wolniejszy i jak mi zabraknie mocy to i tak nią wykonam doskonałe zdjęcia. Klisze są tak tanie jak barszcz wiec robię na nich i skanuję negatywy w podczerwieni. Troszkę zabawy ale to lubię i jeszcze jedno, jak płytka wam sie uszkodzi to sobie te kilkaset fotek do śmietnika wyrzucicie nie mówiąc o uszkodzeniu nośnika ze względu na upływający czas. Kliszę zawszę obrobię jak chcę. To ma i to duże znaczenie, no i ten „:pstryk: analogiem, ach….wywołuje nadal drescze u mnie…
      Zapraszam do rozmowy na mój GG 6672456, pozdrawiam

    • Mati

      ogolnie nie zaciekawy artykul:
      po 1. nie da sie zrobic dobrego jakosciowo zdjecia uzywajac zapisu mniejszego niz przewiduje matryca, czyli w tak zwanym JPG.
      po 2. nie wspominasz nic o RAW – tego wlasnie uzywaja profesjonalisci, no ale niestety zdjecie zrobione w tym formacie zajmuje 2x wiecej miejsca, a co za tym idzie ma 2x wieksza rozdzielczosc i 2x wiecej szczegolow, dluzej sie zapisuje na karcie pamieci z racji swojej wielkosci, i wiekszosci przypadkow uniemozliwia robienie zdjec seryjnych..ale za to wszystkie inne ustawienia zmieniamy sobie po zrobieniu zdjecia a nie przed..co daje nam wiecej mozliwosci i wolnosci, bo mozemy sobie dokladnie ustawiac parametry obserwujac czy efekt nas zadowala:
      tutaj zeby nie bylo ze leje wode..pokazuje przyklady 2 zdjec

      te zrobione w najwiekszej rozdzielczosci w JPG
      http://lh4.ggpht.com/_UfdrPk3T-5w/ScdpRoqKv2I/AAAAAAAABmo/yI4okU0EXW4/d/DSCF6603%20copy.jpg

      i w surowym RAW (w obu przypadkach prosze zwrocic uwage na szczegoly np na pióra)
      http://lh4.ggpht.com/_UfdrPk3T-5w/ScdoyypJeOI/AAAAAAAABmg/B95G28_vMrs/d/DSCF6868.JPG

      a tu efekt koncowy (to co uzyskalem w photoshopie z RAW)
      http://lh4.ggpht.com/_UfdrPk3T-5w/ShcHgFaUzxI/AAAAAAAABu0/DWO1FklT5qU/d/sikorkaNK.jpg

      i mimo ze rozdzielczosc tez zmniejszylem (mniej niz 1Mpix) to jakosc jest nie porownywalna do tych zdjec robionych w 10Mpix ale w JPG

      ps. ktos powie i to i to jest JPG. roznica jest taka ze JPG robione aparatem i to JPG po convercie z RAW na komputerze jest 2x lepszej jakosci, ale istnieje potrzeba convertu z racji tego ze RAW nie jest obslugiwany wszedzie pozatym potrzebne sa rozne sterowniki i rozszerzenia uzywane do zapisu RAW sa rozne w canonie, fuji czy w nikonie itd a jpg jest rozpoznawany wszedzie i w internecie tez je mozna umiescic :)
      zabawa z RAW jest jest naprawde warta. jedynym moim problemem jest tylko to ze te zdjecia ktore kiedys robilem zapisywalem w jpg :/

      pozdrawiam

      • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

        Chyba Kolego mylą Ci się pojęcia rozdzielczości i jakości. To, że na surowym zdjęciu RAW widać dużo więcej szczegółów nie znaczy, że jest zrobione w wyższej rozdzielczości. Po prostu format JPG jest formatem stratnym, w którym aby zmniejszyć wielkość pliku część szczegółów jest usuwanych (tak zwana kompresja stratna).

        W ostatnim akapicie użyłeś wreszcie słowa „jakość”, zamiast „rozdzielczość”, więc z tym momencie mogę zacząć się z Tobą zgadzać. To, że JPG zrobiony w aparacie jest gorszej jakości od tego, który uzyskasz po wywołaniu zdjęcia RAW jest w miarę oczywiste. Aparat robi to wg swoich algorytmów, a wywołując zdjęcie ręcznie sam nad wszystkim panujesz.

        Tak czy siak – stwierdzenie, że pliki RAW mają większą rozdzielczość od plików JPG jest jak dla mnie całkowitą bzdurą. I powiem tak – któryś z nas wpadł w pułapkę pewnego przysłowia, które mówi, że „Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości” ;) Ja jestem przekonany, że w tej kwestii mam rację. Może jakaś osoba trzecia pomogłaby rozwiać wątpliwości? ;)

        • Mati

          pozwolo sobie zacytowac kawalek który własnie znalazlem „Najwyższy stopień
          wtajemniczenia fotografa cyfrowego można osiągnąć tylko w jeden sposób –
          używając formatu RAW. Cyfrowy negatyw, jak często określa się ten format, daje
          użytkownikowi najwyższą możliwą jakość fotografii, duży stopień bezpieczeństwa i
          odrobinę swobody podczas fotoedycji. ”
          takze mowiac tu o JAKOSCI nie mamy co dyskutowac o robieniu zdjec w miejszej
          rozdzielczosci niz przewiduje nasz sprzet, bo w zaden sposob nie zrobimy zdjecia RAW
          w jakosci 2mpixeli jesli nasz aparat ma 3mpixele, bo negatyw cyfrowy (RAW) zapisuje
          dokladnie wszystko..dlatego tez nie mozemy przy zapisie tego formatu uzywac zoomu
          cyfrowego, bo czy go uzyjemy czy nie na matryce pada dokladnie taki sam obraz!

          widze ze nie uzywales nigdy RAW i stad wlasnie ten problem w zrozumieniu kwestii
          rozdzielczosci, ale to pozwole sobie rozwinac pozniej

    • http://www.prawie-artystka.blogspot.com Ayamari

      O tak. Przypomniała mi się moja kłótnia z koleżanką. Stwierdziła, że telefonem wychodzą o wiele ładniejsze zdjęcia, niż lustrzanką. No tak, bo gdy próbowała robić zdjęcia lustrzanką, to jej wychodziły rozmazane…. A co do aparatów, uważam, że nie aparat robi zdjęcia, tylko fotograf. Jak się potrafi robić dobre zdjęcia, to nawet najgorszą cyfrówką wyjdzie piękne.

      • http://wiecek.biz Łukasz Więcek

        I bardzo mądrze piszesz. Publikowałem nawet kiedyś na blogu bardzo mądrą anegdotkę,
        która ładnie to obrazuje: Opowiem Wam
        anegdotkę…
        ;)

        • http://www.prawie-artystka.blogspot.com Ayamari

          Ano, słyszałam już to kiedyś. Tak samo mnie mówią niektórzy, jak widzą moje fotki (mimo, że są potworne ;p). Twierdzą, że „na pewno mam dobry aparat”. A tymczasem nawet lustrzanki nie mam. ;<

    • http://www.prawie-artystka.blogspot.com Ayamari

      Właśnie mi się przypomniało. Kiedyś robiłam koleżance zdjęcia, miałam do dyspozycji tylko słabą cyfrówkę. Zdjęcia wyszły piękne, to link do jednego z nich: http://fc03.deviantart.com/fs42/i/2009/139/c/9/_______by_DARKNESSCANDY.jpg

    • fotoAmator

      Tak ludzie często zwracają wuagę na Mpx. W szkole często słysz takie teksty;
      -Masz tel. z aparatem?
      -Mam
      -Ile Mpx?
      -2
      -Słaby mój ma 4.

      żałosne ale cóż,.,,
      P.S. notka świetna ;)

    • Axles

      Mati cos ty taki ‚anty’ na te jpg’i, z raw’u są docelowo zdjęcia lepsze bo możesz sam zrobić z nimi co tylko chcesz, dodatkowo możesz zapisując w jpg kompresję ustawić na jaką chcesz (chociażby w GIMP’ie), ale nie są aż tak lepsze ( na pewno nie 2x jak to pisałeś) niż te brzydkie zdjęcia stratne w jpg.
      Mówisz że żałujesz że kiedyś nie robiłeś zdjęć w RAW ale prawda jest taka że robisz raw robisz z zdjęciem co chcesz i zapisujesz w jpg wynik, trzymanie zdjęć w raw to marnotrawstwo miejsca, gdzie to trzymać na kompie, płytach a co jak padnie (miałem taką przygodę że 5000 zdjęć mi pało z twardego, a część płytek na których były kopie zdjęć też szlag trafił, ale teraz trzymam na pewnym serwerze w necie moje jpegi czego z raw nie zrobisz bo zajmują wielokrotnie więcej). Dodatkowo

    Autor: Łukasz Więcek; grafika: Paweł Ludwiczak. Zawartość strony chroniona licencją CC-BY-NC Creative Commons License
    • RSS
    • Facebook
    • YouTube